26 kwietnia 2014

Magdalena Piekorz gościem programu "Przed hejnałem"

www.radiokrakow.pl, 25 kwietnia 2014

Reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta. Na jej stronie internetowej możemy przeczytać słowa Ewy Lewandowskiej: "Podziwiam upór dzieci w niekończących się próbach wstawania". Wybór tego cytatu bardzo wiele mówi o naszym dzisiejszym gościu. Właściwie każdy projekt, który realizuje, okazuje się sukcesem, ale ten sukces nie przychodzi łatwo. Jest efektem talentu, ale także ciężkiej pracy i walki o jego realizację.


fot. archiwum Magdaleny Piekorz

Marzyła o aktorstwie, niestety nie udało jej się dostać do szkoły teatralnej. Skończyła więc reżyserię – filmową. Debiutowała w 1997 r. kontrowersyjnym dokumentem "Dziewczyny z Szymanowa" przedstawiającym historię i dzień dzisiejszy Liceum Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Jeszcze głośniejszy okazał się jej debiut fabularny, film "Pręgi", który w 2004 r. brawurowo rozbił bank z nagrodami w polskim kinie. Ale później przychodzi cisza. Kolejny film fabularny udaje się zrealizować dopiero 4 lata później. To "Senność". A potem znów cisza, albo, jak żartuje sama Piekorz, senność, choć tak naprawdę przez wszystkie te lata intensywnie pracuje w teatrze, realizuje kolejne dokumenty i wykłada reżyserię. Na szczęście w 2013 r. znowu wraca na plan filmowy i w 10 lat po debiucie fabularnym kończy pracę nad kolejnym obrazem - to "Zbliżenia". W programie "Przed hejnałem" Radia Kraków 25 kietnia więc zbliżenia. Z Magdaleną Piekorz w roli głównej.

Piekorz mówiła m.in. o męskim świecie filmu. - Chciałam robić film "Jestem bogiem", bo wychowałam się w dzielnicy Katowice-Bogucice, gdzie mieszkał główny bohater filmu i lider zespołu Paktofonika. Wydawało mi się, że czuję klimat, bardzo dobrze znam te czasy i tragiczną historię jego życia, bo mieszkałam w pobliżu. Nie dostałam tego projektu i z tego, co wiem, jednym z argumentów było, że jest to męskie kino, które miałby robić kobieta.

– Teraz robię film o relacji matki i córki, z tym, że są to już dorosłe kobiety, ponieważ córka jest 37-letnią kobietą, artystką i przez długi czas mieszkała z mamą w jednym domu, późno poznaje swojego męża. To sprawia, że trudno jest jej się odnaleźć w nowej sytuacji, czyli miłości jest tak dużo, że się wylewa. Pewnie ta sytuacja powoduje, że bohaterkom nie jest łatwo – mówiła Piekorz.

Kiedy premiera "Zbliżeń"? - Pewnie w październiku lub w listopadzie. To decyzja dystrybutora - mówiła reżyser.

BK, SP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz