2 czerwca 2014

Kim jest współczesny młody mężczyzna?

"Przed hejnałem", Radio Kraków, 2 czerwca 2014

Czy tradycyjny typ mężczyzny odchodzi do lamusa?


fot. archiwum RK

Typów jest wiele. Trzeba je zaakceptować i szukać alternatyw w znalezieniu z nimi wspólnego języka? Taką tezę postawił miesięcznik „Znak” publikując kilka miesięcy temu „Atlas polskich mężczyzn”.

Jak młody mężczyzna może pokazać dzisiaj swoją męskość? O tym Sylwia Paszkowska rozmawiała dzisiaj z Martą Duch-Dyngosz z miesięcznika „Znak” i dr Anną Tylikowską, psychologiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Zapis fragmentów rozmowy Sylwii Paszkowskiej z Martą Duch-Dyngosz i dr Anną Tylikowską

Z sondażu wyborczego Ipsos wynikało, że ponad 74% głosujących na Korwina Mikke i Nową Prawicę to mężczyźni, a 3/4 z nich to wyborcy w wieku 18-39 lat. Po zobaczeniu tych sondaży zaczęłam się zastanawiać, kim dzisiaj jest młody mężczyzna. Czy takie wyniki oznaczają, że młodzi mężczyźni mają skrajnie konserwatywne poglądy, są męskimi szowinistami, że faszyzują, a kobietę widzą w kuchni i sypialni? Czy może jest tak, jak napisał nasz słuchacz, że w tej grupie wiekowej są ludzie, którzy właśnie założyli i prowadzą własną działalność gospodarczą i głosowali na Korwina Mikke dla poparcia jego programu w zakresie gospodarki i podatków, a tak naprawdę cała reszta tego, co mówi, ich nie interesuje?

Anna Tylikowska: Myślę, że nie do końca tak jest, ludzie wybierają polityków głównie według kryteriów światopoglądowych, a nie gospodarczych. W Korwinie Mikke atrakcyjne jest to, że jest politykiem bardzo szczególnym w takim sensie, że jest wyrazisty, zbuntowany, oryginalny, a to są wzorcowe cechy dorastającego młodego człowieka, nie tylko mężczyzny, ale może u mężczyzn jest to bardziej widoczne. Janusz Korwin Mikke jest w moich oczach takim „Piotrusiem Panem” w tym sensie, że jest wiecznym chłopcem nieakceptującym pewnych norm, które są ustalone i które wszyscy akceptują. Nic dziwnego, że może podobać się młodym mężczyznom, imponować im dlatego, że wielu mężczyzn jest na etapie poszukiwań, na które sposobem jest bunt łamiący normy.

W swoim „Atlasie mężczyzn” napisała pani, że ten dawny, tradycyjny model mężczyzny odchodzi do lamusa. Nie ma co po nim płakać, gdyż świat się zmienia i musi się zmienić też mężczyzna. Ten tradycyjny typ to tylko jeden z wielu.

Marta Duch-Dyngosz: Tak. Celem tego „Atlasu” było pokazanie, jak różnie możemy popatrzeć na męskość, jak różne są jej definicje. Wydaje mi się, że tradycyjny wzorzec mężczyzny jest tym nadal obowiązującym. Wciąż się do niego odwołujemy i stąd też wynika cała dyskusja o kryzysie męskości, w której mężczyzna przedstawiany jest jako słaby, niepotrafiący podołać swoim obowiązkom, mający problem z wzięciem na siebie odpowiedzialności za rodzinę, pracę. Pojawia się więc to pytanie, gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni. Wydaje mi się, że to budzi pewien protest wśród samych mężczyzn, gdyż w ostatnich latach cały czas dyskutujemy o kobietach, natomiast takiej dyskusji o mężczyznach, ich roli i jej zmieniających się wizerunkach nie ma.

Czy mężczyzna poczuł się osaczony przez kobietę?

Marta Duch-Dyngosz: Myślę, że można tak powiedzieć. Część mężczyzn mogła poczuć się w jakiś sposób dotknięta tym obrazowaniem. Rozmowa o mężczyźnie w Polsce jest zupełnie czymś nowym. Patrząc na reakcję czytelników na numer „Znaku”, w którym opublikowany został „Atlas polskich mężczyzn”, zauważyłam, jak trudno było ich przekonać, że jest to poważny temat, którym należy się zająć nie tylko w kolorowych pismach, ale poddać również poważnej refleksji.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam wyniki wyborów i sukces Nowej Prawicy Korwina Mikke, doszłam do wniosku, że być może to jest reakcja młodych mężczyzn na genderyzm, którym wszystkich się straszy.

Anna Tylikowska: Gender jako pewna problematyka naukowa zajmuje się znaczeniem spraw związanych z płcią, ale też z męskością i z kobiecością. Pomaga rozpoznać to, co wyróżnia, dzieli, łączy m.in. kobiety i mężczyzn. Faktem jest, że ludzie nie za bardzo wiedzą, co to jest gender, gdyż wyjaśnienie tego terminu nie pojawia się w naszej publicznej dyskusji, dlatego może to być dla niech groźne. Przemiany społeczno-kulturowe związane z gender służą też mężczyznom. Nie sądzę więc, żeby była to kwestia osaczenia jakimś genderem, tylko tego, że nasze czasy są trudne. Jesteśmy przeładowani informacjami i mało kto sobie z tym radzi, więc szukamy jakichś prostych, wyrazistych rozwiązań, a Janusz Korwin Mikke jest właśnie taki prosty i wyrazisty. Nasza teraźniejszość jest ciężka, jest pełno niejasnych ról. Kiedyś było inaczej, człowiek od dziecka miał jasno określoną rolę, czy to zawodową, czy społeczną. Teraz musi on definiować siebie właściwie od zera, a możliwości definicyjnych jest mnóstwo. To wymaga podejmowania decyzji, a każda z nich jest dla nas bolesna i problematyczna. W związku z tym brakuje nam poczucia bezpieczeństwa, dlatego szukamy czegoś trwałego.

http://www.radiokrakow.pl/audycje/przed-hejnalem/kim-jest-wspolczesny-mlody-mezczyzna

wydawca: BK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz