20 listopada 2011

Myslovitz bez „Peggy Brown”

www.suplement.us.edu.pl, listopad 2011

W ramach jesiennej trasy promującej album „Nieważne jak wysoko jesteśmy...”, 10 listopada br. w katowickim Mega Clubie zagrał zespół Myslovitz.


W katowickim Mega Clubie Myslovitz promował album „Nieważne jak wysoko jesteśmy...”

Fot. KM

Po godz. 15.00 część muzyków spotkała się z wielbicielami w katowickim Empiku. Wieczorny koncert otworzył występ zespołu Generał Stilwell, mysłowickiej grupy działającej na przełomie lat 80. i 90. i reaktywowanej cztery lata temu. Był to jeden z pierwszych w Polsce zespołów grających muzykę gitarową inspirowaną brytyjskim rockiem. Marek „Dżałówa” Jałowiecki, lider grupy, jest autorem muzyki do przeboju Myslovitz „Peggy Brown”.

Dwugodzinny koncert gwiazdy rozpoczęła piosenka „Wieża melancholii”. Myslovitz zaprezentował przede wszystkim piosenki z ostatniej płyty, w tym „Przypadek Hermana Rotha”, trzeci singiel, który od października promuje wydany w tym roku album. Tekst piosenki związany jest książką Philipa Rotha „Dziedzictwo. Historia prawdziwa”, w której opisana jest historia ojca pisarza. – Zdiagnozowano u niego nieuleczalną chorobę i miał świadomość odchodzenia – mówił Artur Rojek w wywiadzie dla radiowej „Trójki”. – Tekst miał dotyczyć przemijania. W końcu zaczął iść w trochę inne sfery. Nie jest to już historia żywcem wyjęta z książki. – W Katowicach zabrzmiała m.in. instrumentalna improwizacja „Man on the machine” z płyty „Skalary mieczyki neonki”. – Niezły ogień na koncercie – mówi Magda Zabagło, wielbicielka zespołu – Przemek Myszor [klawisze i gitara elektryczna] zamienia się miejscem z Jackiem Kuderskim [gitara basowa], dają czadu, a fani wpadają w trans. – Tego wieczoru zabrakło z kolei piosenek pochodzących z pierwszych trzech płyt zespołu.

Organizatorzy koncertu ulgowo potraktowali studentów i licealistów, przy zakupie biletów przewidzieli dla nich 15 zł zniżki. – Umówiliśmy się tak z managementem zespołu. Miał to być ukłon w stronę osób, które mają małe kiszonkowe. W przyszłości pewnie też zdecydujemy się na podobną formę promocji innych wydarzeń – mówi Tomasz Breś, współwłaściciel klubu.

Premiera nowej płyty Myslovitz, będącej kontynuacją „Nieważne jak wysoko jesteśmy...”, zapowiadana jest na wiosnę 2012 roku.

Na bis w Mega Clubie zespół wykonał m.in. „Długość dźwięku samotności”. Tej piosenki Artur Rojek nie musiał śpiewać sam.

BK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz