29 października 2014

Fotoenergia miast w Londynie

Zdjęcia składające się na pracę „The Pop City” Polki Karoliny Sobel znalazły się na wystawie „Metodologia miast” na Uniwersytecie Londyńskim. – Wysłałam do znajomych z różnych części świata aparat-zabawkę z prośbą o zdjęcia przestrzeni miejskiej. Zestawiłam fotografie w utopijne, popartowskie miasto – mówi fotograf. Wernisaż miał miejsce 28 października.


Karolina Sobel z pop cam na tle „The Pop City” w Londynie

fot. Edyta Krzetowska

Zapoczątkowana w 2009 r. inicjatywa Uniwersytetu Londyńskiego pokazuje innowacyjne spojrzenie na badanie miast przez sztukę – od studiowania archiwów do eksperymentów medialnych, sztukę światła, prac architektonicznych i projektowych, filmu, dźwięku, gier, rzeźby i zdjęć. W tym roku organizatorzy dostali rekordową liczbę zgłoszeń. Na wystawie można zobaczyć prace obejmujące Indie, Hong Kong, Japonię, Kenię, Liban, Włochy, Turcję, Brazylię, Etiopię, Grecję, Stany Zjednoczone i Polskę.

Prace nad „The Pop City” trwały ponad pół roku. – To eksperyment – mówi Karolina. – Do rozsianych po świecie zaprzyjaźnionych artystów, dziennikarzy i antropologów wysłałam aparaty-zabawki z dwoma filmami, kopertą zwrotną i prośbą o fotografowanie przestrzeni miejskiej. Aparaty pop cam zbudowane są z czterech obiektywów w czterech kolorach. Zrobione nimi zdjęcia nawiązują do estetyki popartowskiej. Dają pole do analiz postrzegania przestrzeni miejskiej. Na fotografiach pojawiają się środki transportu, fasady budynków, atrakcje turystyczne, przyjaciele, prywatne przedmioty, fontanny i jarzębiny.

– Były problemy – przyznaje fotograf. – Na przykład z wysłaniem aparatu do Afryki. Do tego paczki z Barcelony i Nowego Jorku szły miesiąc. Negatywy z Rumunii trzeba było wysłać ekspresem. Aparat w Paryżu został zniszczony przez nieuważne traktowanie plastikowej korbki, a w Brazylii zgubiony w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej.

– Cieszę się, że na wernisaż przyszło dużo osób. W ciągu roku planuję popracować nad przedstawieniem rezultatów eksperymentu w bardziej analityczny sposób, w książce lub przez stworzenie animacji, które pokażą każde miasto oddzielnie – mówi Karolina.

Pochodząca z Polski 27-letnia tyszanka mieszka w Niemczech. Zdobyła tam dyplom z urbanistyki. Aktualnie studiuje sztukę mediów.

Wystawa w Londynie potrwa do 31 października.

BK

27 października 2014

Szemrany

Sopot

Usłysz Swoje Miasto. Kraków

"Godziny szczytu", TOK FM, 22 października 2014

Co tydzień do listopada będziemy nadawać program z innego miasta w Polsce, zapraszając jego mieszkańców do rozmowy o tym, z czego są dumni, a co chcieliby zmienić w swoim otoczeniu.

fot. TOK FM

Równie głośny, jak problem smogu, stał się w ostatnim czasie pomysł wybudowania w stolicy Małopolski metra. Temat ten wcale nie jest jednak nowy. Powraca regularnie od kilkudziesięciu lat. Budowy metra chcą mieszkańcy. Na razie mają szybki tramwaj. Jednak zdaniem części krakowian szybki jest on co najwyżej tylko z nazwy.

W stolicy Małopolski przypada najmniej zieleni w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Tymczasem Kraków miał być miastem zieleni. Tak przynajmniej obiecywali urzędnicy.

http://audycje.tokfm.pl/odcinek/19695

BK

15 października 2014

Koteluk śpiewa nowe piosenki

www.suplement.us.edu.pl, październik 2014

Cudnie, pięknie, fantastycznie – tak publiczność komentowała koncert Meli Koteluk 12 października w krakowskim klubie Forty Kleparz.


Mela Koteluk w Krakowie

fot. Forty Kleparz

Artystka karierę rozpoczęła w chórkach w zespole Scorpions oraz u Gaby Kulki. Zadebiutowała fonograficznie bardzo dobrze przyjętym albumem „Spadochron” (2012). Rok później nagrodzona została za niego dwoma Fryderykami.

Publiczność pod Wawelem usłyszała nowe i starsze kompozycje, m.in. „Melodię ulotną”, „Wolną” i „Wielkie nieba”. Na bis zabrzmiał znany od czerwca i promujący nową płytę singiel „Fastrygi”.

Drugi album Koteluk zapowiadany jest na jesień. Tymczasem na zaproszenie producenta herbaty Dilmah polscy muzycy piszą i nagrywają piosenki inspirowane zmieniającymi się porami roku. W ramach cyklu artystka nagrała piosenkę „Na wróble”.

BK

1 października 2014

Szemrany

"Gazeta Mysłowicka", nr 9/2014 (39)

25 września 2014

Ostatni dzwonek na wynajęcie mieszkań przez studentów

"Godziny szczytu", TOK FM, 25 września 2014

Zbliża się początek roku akademickiego. To ostatni dzwonek na wynajęcie przez studentów mieszkań. Dla osób, które nie znalazły jeszcze lokum, to gorący okres.


fot. freeimages

http://audycje.tokfm.pl/odcinek/18878

BK

17 września 2014

W Mysłowicach zagrali za drzewami

www.suplement.us.edu.pl, wrzesień 2014

13 września odbyła się pierwsza edycja festiwalu Behind the Trees. Wystąpili m.in. Kaliber 44, Smolik i Artur Rojek. Miasto chce przypomnieć, gdzie w Polsce brzmi dobra muzyka.

Smolik w Mysłowicach

fot. Ewa Łamacz

Jako pierwszy na scenie w Parku Słupna pojawił się Terrific Sunday – poznański zespół pracuje nad debiutancką płytą – po nim Organek, którego „Ta nasza młodość” od 8 tygodni gości na „Liście Przebojów Trójki”, następnie The Dumplings. Nie mogło zabraknąć ich „Technicolor Yawn” (15 tygodni na „Liście”).

Koncert „za drzewami” dał też reaktywowany w 2013 r. Kaliber 44. Hiphopowa grupa powstała w 1994 r. Wydała trzy albumy, trzeci bez Magika, ponieważ muzycy zakończyli współpracę (Magik popełnił samobójstwo w 2000 r.). Działalność zawiesiła po 9 latach. Na scenie w Mysłowicach pojawili się: Abradab, Joka i DJ Feel-X. Na 2014 r. zapowiadany jest ich nowy album.

Producent muzyczny Andrzej Smolik wystąpił m.in. z Kevem Foksem, który zaśpiewał w „50 tysięcy 881” – piosence, która ukazała się na pierwszej płycie artysty „Smolik” z 2001 r. z wokalem Artura Rojka.

Występ Rojka był z kolei pierwszym w rodzinnym mieście, odkąd nie jest członkiem Myslovitz. Tym samym po raz pierwszy zaprezentował w Mysłowicach piosenki z solowego debiutu „Składam się z ciągłych powtórzeń”, który ukazał się w 2014 r.

Na scenie pojawił się też łódzki Young Stadium Club, laureat festiwalowego konkursu „Fresh Blood in the Forest”.

– Koncerty były bardzo dobre, zwłaszcza Rojka – mówił jeden z uczestników. – Festiwalowi brakuje charakteru – mówił inny. – Na razie to tylko kolejna impreza muzyczna, ale może w przyszłych latach to się zmieni.

W latach 2006-2008 odbywał się w Mysłowicach OFF Festival. Organizatorzy mają nadzieję, że dzięki Behind the Trees miasto powróci na festiwalową mapę Polski. Czy tak będzie, zobaczymy.

BK

1 września 2014

Szemrany

"Gazeta Mysłowicka", nr 8/2014 (38)

21 sierpnia 2014

Szemrany. Koszulki

fot. Julie Shop

Koszulki z Szemranym dostępne w Julie Shop.

5 sierpnia 2014

Legendy zagrały na OFF

www.gazetamyslowicka.com, 5 sierpnia 2014

Kilkudziesięciu wykonawców muzyki alternatywnej i nie tylko wystąpiło między 1 a 3 sierpnia na katowickim OFF Festivalu. Impreza odbyła się po raz 9. Bawiło się na niej prawie 15 tys. osób.


Belle and Sebastian w Katowicach

fot. Bogumił Stoksik

W Dolinie Trzech Stawów wystąpili m.in. The Notwist, „najlepszy brytyjski z niemieckich zespołów” – wykonał m.in. piękny „Pick Up the Phone” z albumu „Neon Golden” (2002) – szkocki The Jesus and Mary Chain, jeden z pionierów stylu shoegaze, dyrektor festiwalu i były wokalista Myslovitz Artur Rojek, angielski Slowdive, z pięknym coverem Manual „Blue Skied an' Clear” i cudowny szkocki Belle and Sebastian.

Po raz kolejny festiwal zorganizował konkurs, w którym młodzi, debiutujący artyści mogli wystąpić w Katowicach. Przeciwko zasadom konkursu zaprotestował poznański Szezlong. Nie chciał wystąpić za darmo. „Zapłacenie zagranicznemu wykonawcy, jak My Boody Valentine, 150 tys. euro [MVB wystąpił w 2013 r. – red.] nie stanowiło najmniejszego problemu (...) konkursom na śmiesznych zasadach, w których nie liczy się muzyka, a jedynie popularność wykonawcy – mówimy stanowcze NIE” – podaje grupa w serwisie Facebook.

– Widzę tu dużo obcokrajowców, więcej niż w ubiegłych latach. To chyba znaczy, że festiwal zyskuje na popularności – mówił jeden z uczestników.

Lubię tę imprezę, bo na żywo mogę posłuchać zespołów, których słuchałem z kaset w latach 90.

BK