"Godziny szczytu", TOK FM, 25 września 2014
Zbliża się początek roku akademickiego. To ostatni dzwonek na wynajęcie przez studentów mieszkań. Dla osób, które nie znalazły jeszcze lokum, to gorący okres.
fot. freeimages
http://audycje.tokfm.pl/odcinek/18878
BK
25 września 2014
17 września 2014
W Mysłowicach zagrali za drzewami
www.suplement.us.edu.pl, wrzesień 2014
13 września odbyła się pierwsza edycja festiwalu Behind the Trees. Wystąpili m.in. Kaliber 44, Smolik i Artur Rojek. Miasto chce przypomnieć, gdzie w Polsce brzmi dobra muzyka.
13 września odbyła się pierwsza edycja festiwalu Behind the Trees. Wystąpili m.in. Kaliber 44, Smolik i Artur Rojek. Miasto chce przypomnieć, gdzie w Polsce brzmi dobra muzyka.
Smolik w Mysłowicach
fot. Ewa Łamacz
Jako pierwszy na scenie w Parku Słupna
pojawił się Terrific Sunday – poznański zespół pracuje nad
debiutancką płytą – po nim Organek, którego „Ta nasza
młodość” od 8 tygodni gości na „Liście Przebojów Trójki”,
następnie The Dumplings. Nie mogło zabraknąć ich „Technicolor
Yawn” (15 tygodni na „Liście”).
Koncert „za drzewami” dał też
reaktywowany w 2013 r. Kaliber 44. Hiphopowa grupa powstała w 1994
r. Wydała trzy albumy, trzeci bez Magika, ponieważ muzycy
zakończyli współpracę (Magik popełnił samobójstwo w 2000 r.).
Działalność zawiesiła po 9 latach. Na scenie w Mysłowicach
pojawili się: Abradab, Joka i DJ Feel-X. Na 2014 r. zapowiadany jest
ich nowy album.
Producent muzyczny Andrzej Smolik
wystąpił m.in. z Kevem Foksem, który zaśpiewał w „50 tysięcy
881” – piosence, która ukazała się na pierwszej płycie
artysty „Smolik” z 2001 r. z wokalem Artura Rojka.
Występ Rojka był z kolei pierwszym w
rodzinnym mieście, odkąd nie jest członkiem Myslovitz. Tym samym
po raz pierwszy zaprezentował w Mysłowicach piosenki z solowego
debiutu „Składam się z ciągłych powtórzeń”, który ukazał
się w 2014 r.
Na scenie pojawił się też łódzki
Young Stadium Club, laureat festiwalowego konkursu „Fresh Blood in
the Forest”.
– Koncerty były bardzo dobre,
zwłaszcza Rojka – mówił jeden z uczestników. – Festiwalowi
brakuje charakteru – mówił inny. – Na razie to tylko kolejna
impreza muzyczna, ale może w przyszłych latach to się zmieni.
W latach 2006-2008 odbywał się w
Mysłowicach OFF Festival. Organizatorzy mają nadzieję, że dzięki
Behind the Trees miasto powróci na festiwalową mapę Polski. Czy
tak będzie, zobaczymy.
BK
1 września 2014
21 sierpnia 2014
5 sierpnia 2014
Legendy zagrały na OFF
www.gazetamyslowicka.com, 5 sierpnia 2014
Kilkudziesięciu wykonawców muzyki
alternatywnej i nie tylko wystąpiło między 1 a 3 sierpnia na
katowickim OFF Festivalu. Impreza odbyła się po raz 9. Bawiło się
na niej prawie 15 tys. osób.
Belle and Sebastian w Katowicach
fot. Bogumił Stoksik
W Dolinie Trzech Stawów wystąpili
m.in. The Notwist, „najlepszy brytyjski z niemieckich zespołów”
– wykonał m.in. piękny „Pick Up the Phone” z albumu „Neon
Golden” (2002) – szkocki The Jesus and Mary Chain, jeden z
pionierów stylu shoegaze, dyrektor festiwalu i były wokalista
Myslovitz Artur Rojek, angielski Slowdive, z pięknym coverem Manual
„Blue Skied an' Clear” i cudowny szkocki Belle and Sebastian.
Po raz kolejny festiwal zorganizował
konkurs, w którym młodzi, debiutujący artyści mogli wystąpić w
Katowicach. Przeciwko zasadom konkursu zaprotestował poznański
Szezlong. Nie chciał wystąpić za darmo. „Zapłacenie
zagranicznemu wykonawcy, jak My Boody Valentine, 150 tys. euro [MVB
wystąpił w 2013 r. – red.] nie stanowiło najmniejszego problemu
(...) konkursom na śmiesznych zasadach, w których nie liczy się
muzyka, a jedynie popularność wykonawcy – mówimy stanowcze NIE”
– podaje grupa w serwisie Facebook.
– Widzę tu dużo obcokrajowców,
więcej niż w ubiegłych latach. To chyba znaczy, że festiwal
zyskuje na popularności – mówił jeden z uczestników.
Lubię tę imprezę, bo na żywo mogę
posłuchać zespołów, których słuchałem z kaset w latach 90.
BK
1 sierpnia 2014
Męskie Granie w Chorzowie. Niespodzianką utwory Koli
www.suplement.us.edu.pl, sierpień 2014
5. trasa koncertowa Męskie Granie 26 lipca ponownie zawitała do Sztygarki. Wystąpili m.in. Dezerter z Lechem Janerką, Pablopavo ze Skubasem, Makowiecki ze Skrzekiem, Waglewski Fisz Emade i Męskie Granie Orkiestra pod kierownictwem Smolika.
5. trasa koncertowa Męskie Granie 26 lipca ponownie zawitała do Sztygarki. Wystąpili m.in. Dezerter z Lechem Janerką, Pablopavo ze Skubasem, Makowiecki ze Skrzekiem, Waglewski Fisz Emade i Męskie Granie Orkiestra pod kierownictwem Smolika.
Jazzombiie w Chorzowie
fot. Damian Kramski, Agencja LIVE
Koncert rozpoczął się od występu
zwycięzcy konkursu Nowe Męskie Granie The Freuders. Następnie na
scenie pojawiły się Pustki.
Dużą
atrakcją był koncert Jazzombie, jedyny na trasie, czyli Lao Che i
Pink Freud, który wykonał piosenki z albumu Koli. Zespół,
zanim przekształcił się w Lao Che, wydał jedną płytę, w 1999
r. – Grałem kiedyś fragment Koli, rymowałem – mówił dla
„Suplementu” w 2011 r. o jednym z solowych koncertów Spięty,
wokalista Lao Che. – Trudno powiedzieć, czy będzie jeszcze można
to usłyszeć. Są zakusy, w ramach Lao Che, na podstawie sugestii z
zewnątrz, próśb, ale nie czuję tego na tę chwilę. – Teraz Lao
Che wykonuje utwory Koli z Pink Freud.
Zwieńczeniem koncertu był występ
zespołu Męskie Granie Orkiestra – grupy utworzonej specjalnie na
tegoroczną trasę. Artyści zinterpretowali jedne z najważniejszych
utworów polskiej sceny muzycznej.
– Miałem nadzieję, że Pustki, jako
znany zespół, wystąpią o późniejszej godzinie – mówił jeden
z uczestników. – Ale, jak przed rokiem w Chorzowie, Męskie Granie
to dobrze zorganizowany i brzmiący koncert.
Występ zakończyło wykonanie singla
promującego tegoroczną trasę „Elektryczny”.
BK
19 lipca 2014
"Broad Peak. Niebo i piekło"
"Przed hejnałem", Radio Kraków, 28 maja 2013
5 marca 2013 r. czterech Polaków – Adam Bielecki, Artur Małek, Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka – weszło na położony w Karakorum ośmiotysięcznik Broad Peak. Było to pierwsze zimowe zdobycie szczytu. Podczas zejścia Kowalski i Berbeka zginęli.
fot. Wikipedia
W 2001 r. himalaista Krzysztof Wielicki ogłosił „Manifest zimowy”. Odpowiedzią na wezwanie stał się program Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015, kierowany przez Artura Hajzera. Miał wyławiać młode talenty, zdolne do zdobycia ostatnich niezdobytych zimą ośmiotysięczników. W ramach tego programu Bielecki, Małek, Kowalski i Berbeka dokonali pierwszego zimowego wejścia na znajdujący się na granicy Chin i Pakistanu Broad Peak. Śmierć Kowalskiego i Berbeki wywołała burzę. Dla niektórych był to koniec polskiego himalaizmu.
Co powoduje, że człowiek wystawia swoje ciało na granice wytrzymałości i ryzykując życie wspina się na szczyty wysokich gór? Jak zmienia się himalaizm? Jak z tragedii na Broad Peak powstał "medialny serial"? O wyprawie na szczyt łańcucha górskiego Karakorum 28 maja Sylwia Paszkowska rozmawiała z Przemysławem Wilczyńskim, który wraz z Bartkiem Dobrochem jest autorem książki „Broad Peak. Niebo i Piekło”.
http://www.radiokrakow.pl/audycje/przed-hejnalem/broad-peak-niebo-i-pieklo
wydawca: BK
5 marca 2013 r. czterech Polaków – Adam Bielecki, Artur Małek, Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka – weszło na położony w Karakorum ośmiotysięcznik Broad Peak. Było to pierwsze zimowe zdobycie szczytu. Podczas zejścia Kowalski i Berbeka zginęli.
fot. Wikipedia
W 2001 r. himalaista Krzysztof Wielicki ogłosił „Manifest zimowy”. Odpowiedzią na wezwanie stał się program Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015, kierowany przez Artura Hajzera. Miał wyławiać młode talenty, zdolne do zdobycia ostatnich niezdobytych zimą ośmiotysięczników. W ramach tego programu Bielecki, Małek, Kowalski i Berbeka dokonali pierwszego zimowego wejścia na znajdujący się na granicy Chin i Pakistanu Broad Peak. Śmierć Kowalskiego i Berbeki wywołała burzę. Dla niektórych był to koniec polskiego himalaizmu.
Co powoduje, że człowiek wystawia swoje ciało na granice wytrzymałości i ryzykując życie wspina się na szczyty wysokich gór? Jak zmienia się himalaizm? Jak z tragedii na Broad Peak powstał "medialny serial"? O wyprawie na szczyt łańcucha górskiego Karakorum 28 maja Sylwia Paszkowska rozmawiała z Przemysławem Wilczyńskim, który wraz z Bartkiem Dobrochem jest autorem książki „Broad Peak. Niebo i Piekło”.
http://www.radiokrakow.pl/audycje/przed-hejnalem/broad-peak-niebo-i-pieklo
wydawca: BK
3 lipca 2014
Łzy w niebie, czyli Clapton w Oświęcimiu
www.suplement.us.edu.pl, czerwiec 2014
20 tys. osób bawiło się na zakończenie Life Festivalu 2014. Główną gwiazdą był brytyjski muzyk Eric Clapton.
20 tys. osób bawiło się na zakończenie Life Festivalu 2014. Główną gwiazdą był brytyjski muzyk Eric Clapton.
Eric Clapton w Oświęcimiu
fot. Konrad Kubuśka, LFO
– Jednym z elementów, które wpisuje
się w ideę, którą chciałem uwiarygodnić i wprowadzić w życie,
jest próba odczarowywania Oświęcimia, żeby nie kojarzył się
tylko i wyłącznie z obecnym Muzeum Auschwitz-Birkenau i z historią,
od której festiwal nie ucieka – mówił przed festiwalem w Radiu
Kraków Darek Maciborek, dyrektor trwającego między 25 a 28 czerwca
wydarzenia i dziennikarz radia RMF FM.
26 czerwca w ramach imprezy wystawiony
został spektakl warszawskiego Teatru 6.piętro „Słoneczni
chłopcy” Neila Simona w reżyserii Olgi Lipińskiej. W tytułowe
role wcielili się m.in. Krzysztof Kowalewski i Piotr Fronczewski.
Dzień później na stadionie MOSiR
wystąpiły m.in. amerykańsko-izraelska grupa Balkan Beat Box i
legenda grunge z Seattle Soundgarden.
Ostatniego dnia festiwalu wystąpiła
m.in. Edyta Bartosiewicz. Artystka po kilkunastu latach przerwała
fonograficzne milczenie wydanym w ubiegłym roku albumem „Renovatio”.
Na koncercie zabrzmiały m.in. „Sen”, „Szał”, „Zegar”,
cover Joy Division „Love Will Tear Us Apart” i na bis wzruszający
„Ostatni”.
O godz. 21 na scenie pojawił się Eric
Clapton. 69-letni dzisiaj muzyk karierę rozpoczął w latach 60. Już
wtedy nazywano go bogiem gitary. Grał m.in. w zespołach The
Yardbirds, Cream i Derek and the Dominos. Jego pierwszy solowy album
ukazał się w 1971 r. Dyskografię najlepszego białego bluesmana,
jak o nim mówią, zamyka wydana w ubiegłym roku płyta z coverami
utworów innych wykonawców „Old Sock”.
Podczas koncertu w Oświęcimiu
publiczność usłyszała m.in. „Pretending”, „Tell the Truth”,
„Crossroads” i „Cocaine”. Po spokojniejszej, bardziej
bluesowej pierwszej części występu poruszenie wywołały przeboje
„Tears in Heaven” i „Layla”. Występujący z Brytyjczykiem
klawiszowiec Paul Carrack zaśpiewał swoją piosenkę „How Long”,
którą w latach 70. wykonywał z grupą Ace. Zaśpiewał również
piosenkę wykonaną na bis – cover Joe Cockera „High Time We
Went”.
– Miałam problem z pieniędzmi, bo
na terenie festiwalu nie znalazłam bankomatu, a po wejściu nie
można było wyjść za bramę. Szkoda też, że na bis Clapton
zagrał tylko jedną piosenkę. Ale to nic – mówiła jedna z
uczestniczek. – Koncert bardzo mi się podobał i cały czas nucę
„Cocaine”!
Chociaż Brytyjczyk nie zagrał
„Wonderful Tonight”, to i tak tego wieczoru było pięknie.
BK
1 lipca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)









